Najaktywniejsi klubowicze

Nazwa użytkownika Posty
Waldek 169
Dorota 129
szczescie_100 57
Monika 51
Wera 44

Polecane strony


ROZMOWA Z DR GRAŻYNĄ BARTNIK

      Moją pierwszą rozmówczynią jest dr med. Grażyna Bartnik lekarz otolaryngolog, audiolog, kierownik Kliniki Szumów Usznych przy Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie.
Dr n. med. GRAŻYNA BARTNIK
otolaryngolog, specjalista audiolog
- Absolwentka I Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Warszawie.
- Specjalizacje I i II stopnia realizowała w warszawskich szpitalach
  klinicznych i w Instytucie Fizjologii i Patologii Słuchu.
- Przewód doktorski "Analiza wyników habituacji u pacjentów z szumem
  usznym i nadwrażliwością słuchową" zakończyła i obroniła w 2001r.
- Kierownik Kliniki Szumów Usznych Instytutu
   Fizjologii i Patologii Słuchu w Warszawie.
- Autor i współautor ponad 80 publikacji
  medycznych, monografii i rozdziałów
  do książek o zasięgu krajowym
  i międzynarodowym.
- Pracownik naukowy.
- Uczestniczy w realizacji wielu projektów
  naukowo - badawczych z dziedziny
  patofizjologii słyszenia, szumów usznych
  i obniżonej tolerancji na dźwięki oraz
  w pracy dydaktycznej w zakresie szkolenia
  lekarzy i specjalistów dyscyplin pokrewnych.
- Organizator kursów krajowych - specjalizacyjnych dla lekarzy
  i protetyków słuchu.
- Wykładowca na Europejskim Kursie Szumów Usznych w Cambridge.

W.G.
    Dzień dobry pani Doktor.

G.B.    Dzień dobry. Witam.

W.G.    Proszę mi powiedzieć parę słów o Klinice, jak długo działa, czym się zajmuje, jakie ma osiągnięcia?

G.B.    Pacjentami z szeroko rozumianym szumem usznym zajmujemy się od 1997 roku. Wtedy to w Instytucie powstało Centrum Leczenia Szumów Usznych. Mówiąc o pacjentach z szumem usznym mam na myśli również tych z innymi zaburzeniami słyszenia: obniżoną tolerancją na dźwięki, zaburzeniami rozumienia mowy i innymi dolegliwościami "zakłócającymi" normalne słyszenie. Już po dwóch latach działalności decyzją ówczesnego Ministra Zdrowia nasza jednostka przekształcona została w Klinikę Szumów Usznych jako pierwsza tego typu placówka w Polsce.

W.G.    Czym zajmuje się Klinika?

G.B.    Najważniejszym celem postawionym przed zespołem kliniki jest pomoc pacjentom cierpiącym z powodu szumów usznych i zaburzeń słyszenia, głównie obniżonej tolerancji na dźwięki. Przyjmujemy i opiekujemy się pacjentami, przeprowadzamy diagnozę, ustalamy i kontrolujemy przebieg terapii. To jest nasz priorytet. Inne cele, nazwałabym je poza klinicznymi, to rozwijanie programów naukowych i prowadzenie działalności dydaktycznej. W związku z tym zajmujemy się badaniami wykorzystując "materiał" pacjentów z procesu leczenia, opracowujemy różne procedury badań i terapii, które później realizujemy i wdrażamy do kliniki. Przeprowadzamy badania epidemiologiczne, badania nad patofizjologią słyszenia oraz zaburzeń funkcjonowania słuchu. Prowadzimy zajęcia dydaktyczne, szkolimy lekarzy specjalizujących się w otolaryngologii oraz audiologii i foniatrii. Również prowadzimy zajęcia dla protetyków słuchu i specjalizacji pokrewnych. Wychodzimy naprzeciw potrzebom lekarzy innych specjalności (neurologów, pediatrów) z którymi dzielimy się naszymi osiągnięciami i aktualnym stanem wiedzy w tej dziedzinie. Są prowadzone dla nich szkolenia, my również jesteśmy przez nich zapraszani na sympozja i konferencje.

W.G.    Jakimi osiągnięciami może pochwalić się Zespół Kliniki?

G.B.    Naszym największym osiągnięciem jest liczba pacjentów. Szacujemy, że przez Klinikę "przewinęło się" ich do tej pory ok. 25 000 i w zdecydowanej większości są to "aktywni" pacjenci tzn. duża część z nich znajduje się ciągle pod naszą opieką, mają przeprowadzane okresowe konsultacje i badania kontrolne. Wyniki tych badań następnie porównujemy z poprzednimi i w ten sposób mamy "obraz" choroby oraz sprawdzamy skuteczność terapii. Możemy również pochwalić się osiągnięciami na polu naukowym. Przeprowadziliśmy lub jesteśmy w trakcie wdrażania kilku programów badawczo-rozwojowych. Do osiągnięć zaliczyłabym również przeszkolenie wielu lekarzy o różnych specjalnościach do bardzo wymagającej pracy z pacjentami z szumem usznym.

W.G.    Wymieniła Pani zawrotną liczbę pacjentów. Proszę o nich opowiedzieć, w jaki sposób trafiają do Kliniki, jaki przedział wiekowy reprezentują, czy każdy cierpiący na szumy uszne może być tu leczony?

G.B.    Każdy, kto ma problemy z szumami usznymi, a także z obniżoną tolerancją na dźwięki może być naszym pacjentem. Wystarczy skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu lub specjalisty laryngologa bądź audiologa. Jednak najwięcej pacjentów trafia do nas szukając przysłowiowej ostatniej deski ratunku. Wcześniej zazwyczaj przechodzą długą drogę, byli leczeni w różnych miejscach przez długi okres czasu. Często zdarza się, że lekarze wypisują skierowanie dopiero w momencie gdy wyczerpią swoją wiedzę i możliwość pomocy, gdy stwierdzą, że problem jest duży i przerósł ich możliwości. Znam przypadek, że dopiero po 20 latach nieskutecznego leczenia pacjent trafił do naszej Kliniki. Tacy pacjenci są często mocno zestresowani zaistniałą sytuacja, zdarzają się również przypadki depresji, a także załamania nerwowego. Sprzyja temu błędnie postawiona diagnoza i tzn. negatywna konsultacja lekarska gdy pacjent usłyszy od lekarza, że nic nie da się zrobić w jego przypadku i musi żyć z tym szumem do końca życia. Osoby cierpiące z powodu szumu usznego nazywa się hipochondrykami, czasami ironicznie pytając czy nie mają większych problemów. Nie daje się im szansy na efektywna pomoc. Słyszymy, że są to sytuacje nagminne, a przecież w żadnym przypadku nie należy pacjentowi odbierać nadziei na poprawę i wyleczenie.

W.G.    Proszę nam przybliżyć w jakim wieku pacjenci są najczęściej diagnozowani w Kliniki.

G.B.    Nie mam dokładnych danych statystycznych, ale ze swoich obserwacji mogę stwierdzić, że najwięcej pacjentów mamy w wieku tzw. dojrzałym czyli miedzy 40 - 60 rokiem życia. Są tez ludzie starsi, powyżej 70-roku życia. W wieku około 60 lat i powyżej widoczny jest już wyraźnie proces starzenia narządu słuchu, który doprowadza do nieodwracalnych zmian w uchu wewnętrznym i w drodze słuchowej. Przedział wiekowy naszych pacjentów jest bardzo szeroki od 5 do ok 90 lat. Ostatnio niepokojąco szybko przybywa nam ludzi młodych w wieku kilkunastu, 20-tu i 30-tu lat z tzw. pokolenia MP3. Niewielką grupę, ale jednak bardzo wymagającą, stanowią dzieci w wieku szkolnym i gimnazjalnym. Trzeba zaznaczyć, że leczenie w naszej Klinice od początku jej działalności jest bezpłatne tzn. refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Myślę, że jest to jedna z przyczyn tak dużej popularności wśród osób z szumami usznymi.

W.G.    Z jakimi Instytucjami współpracuje Klinika?

G.B.    W działalności klinicznej współpracujemy ze wszystkimi ośrodkami do których trafiają pacjenci z szumami usznymi, z stamtąd trafia do nas największa ich ilość. Również dla tych ośrodków prowadzimy szkolenia lekarzy, dzielimy się posiadaną aktualna wiedzą z zakresu szumów usznych. Częstą praktyką jest wymiana doświadczeń i materiałów z badań klinicznych. Wspólnie z innymi klinikami w Polsce realizujemy kilka programów naukowo-badawczych. Nie ograniczamy się tylko do kontaktów na terenie naszego kraju. W Europie utrzymujemy kontakty z klinikami niemieckimi - w Bad Arolsen i w Berlinie oraz z ośrodkami w Wielkiej Brytanii. Jestem zapraszana przez przedstawicieli Uniwersytetu w Cambridge jako wykładowca na coroczne Europejskie Kursy na temat Szumów Usznych by podzielić się naszymi doświadczeniami i wiedzą na ten temat. Nawiasem mówiąc jesteśmy jednym z najstarszych ośrodków na starym kontynencie. Pierwszy ośrodek powstał w Londynie, później nasz, a trzeci w Hiszpanii. Nieskromnie dodam, że nasza Klinika wybija się na czoło w ilości diagnozowanych pacjentów, wynikającej z ogólnej (bezpłatnej) dostępności tego świadczenia, czego nie widzi się w innych krajach. Współpracujemy również z ośrodkami uniwersyteckimi w Stanach Zjednoczonych. Dowodem na to niech będzie fakt, że jestem autorką rozdziału książki profesora Richarda Tylera na temat terapii szumów usznych, która ukazała się w USA w 2005 r. Współpracujemy również z East Tennessee State University oraz z innymi uniwersytetami w USA. Spotykamy się podczas wspólnych warsztatów i w czasie konferencji, podczas których dzielimy się swoimi doświadczeniami. Na zakończenie chcę wspomnieć, że właśnie rozpoczynamy wraz z Uniwersytetem Berlińskim realizację wspólnego europejskiego programu na temat badania wpływu stresu na zaburzenia w uchu wewnętrznym i w drodze słuchowej. Liczymy, że będzie to owocna współpraca.

W.G.    Poproszę Panią Doktor o kilka zdań na temat Zespołu, którym Pani kieruje. Ale na początek pytanie do Pani. Czym zajmuje się Kierownik Kliniki?

G.B.    Do moich obowiązków należy prowadzenie Kliniki w szerokim tego słowa znaczeniu. Począwszy od organizacji pracy klinicznej tzn. przyjęcia pacjentów, opieki nad nimi, ustalanie i kontrola procedur terapii. Istotnym aspektem mojej pracy jest kontrola i koordynacja pracy Zespołu, która jest bardzo ważna chociażby ze względu na ilość przyjmowanych pacjentów. Ponieważ w Klinice jest prowadzona również praca naukowa uczestniczę w jej przebiegu wykorzystując materiały zebrane w procesie leczenia. W Instytucie funkcjonuje wiele klinik, które ze sobą ściśle współpracują i jednym z moich zadań jest koordynacja współpracy miedzy Kliniką Szumów, a pozostałymi jednostkami Instytutu. Kierowanie Kliniką to także praca administracyjna, co wiąże się z kontaktami i współpracą z Dyrekcją Instytutu sporządzanie sprawozdań, raportów, zestawień itp.

W.G.    Proszę teraz opowiedzieć o Zespole z którym Pani współpracuje.

G.B.    W skład naszego Zespołu wchodzi pięciu lekarzy, a żeby było ściśle to jest to pięć pań. Wszystkie mają duże doświadczenie kliniczne i są specjalistami w dziedzinie laryngologii i audiologii. Zespół uzupełniają trzy panie z tytułami mgr psychologii, popularnie zwane psycholożkami. Wnoszą znaczny wkład i pełnią istotną rolę w prowadzeniu terapii nad naszymi pacjentami. Realizują również prace badawcze na polu psychologii. Należy podkreślić, że to one głównie prowadzą hospitalizacje naszych pacjentów w Międzynarodowym Centrum Rehabilitacji w Łebie. Pracę zespołu wspierają również technicy audiometryści i technicy protetycy. Bez ich wkładu nie było by możliwe prowadzenie pacjentów w naszej Klinice. Są to osoby - często z tytułami magistra, które robią badania audiologiczne, badania słuchu i w razie potrzeby dobierają aparaty słuchowe.

W.G.    W jaki sposób tak niewielu lekarzy jest w stanie opiekować się tak olbrzymią ilością pacjentów?

G.B.    Nie jest to proste, ale staramy się nikomu nie odmawiać konsultacji i terapii. Jak wcześniej wspomniałam codziennie przyjmujemy bardzo dużo pacjentów i wymaga to wielkiego wysiłku organizacyjnego, żeby każdym się zająć i poświęcić mu wystarczającą ilość czasu. Niestety kolejki są bardzo wydłużone. Niemniej jednak staramy się aby terminy przyjęć były logicznie przygotowane - co prawda okres oczekiwania na pierwszą wizytę wynosi kilka miesięcy, ale później po rozpoczęciu diagnostyki staramy się zamknąć ją w czasie 2-3 miesięcy co pozwala nam na rozpoczęcie terapii. Staramy się nikomu nie odmawiać. Zdarzają się przypadki nagłe lub skomplikowane i wówczas trzeba pacjentowi znaleźć wcześniejszy termin i poświęcić dodatkowy czas. Widzę i mam na tym polu duże wsparcie całego Zespołu.

W.G.    Moje następne pytanie będzie miało związek z poprzednim. W jaki sposób udało się Pani zebrać w Klinice Zespół tak wysokiej klasy specjalistów?

G.B.    Charakter działalności Kliniki wymusił pozyskanie specjalistów najwyższej klasy. Zajmowanie się problemem szumów usznych wymaga bardzo dobrego przygotowania, zdobycie specjalizacji, a także wykazanie profesjonalizmu. Również pożądane są pewne cechy osobowości, gdyż nie każdy lekarz ma predyspozycje do pracy z tak trudnymi często pacjentami, którzy wymagają specjalnego podejścia, cierpliwości i zrozumienia. Początki były trudne. Przez pierwsze miesiące pracowałyśmy razem z twórcą metody TRT - profesorem Jastreboffem, który osobiście wtajemniczał nas we wszystkie "kruczki kliniczne" i uczył zasad terapii. Następnie wykorzystując wiadomości z fachowej literatury, kursów, zjazdów i konferencji oraz przede wszystkim zdobywając doświadczenie kliniczne, stawałyśmy się coraz bardziej doświadczone i profesjonalne w naszej pracy. Osobiście pracuję już z pacjentami z szumem usznym od ponad 13-tu lat i muszę przyznać, że nadal się uczę i doświadczam ciągle nowych sytuacji. Nasze wieloletnie doświadczenie procentuje jednak wyraźnie, bo nasi pacjenci osiągają coraz lepsze wyniki terapii i w olbrzymiej większości przypadków są usatysfakcjonowani terapią.

W.G.    Czy lubi Pani wykonywaną pracę? Czy są sytuacje po których nie chce się wracać do wykonywanych czynności?

G.B.    Praca w Klinice Szumów Usznych jest bardzo specyficzna tzn. wymaga ogromnego zaangażowania lekarzy i psychologów. Myślę, że pracuję tak długo w tej roli tylko dlatego, że kocham tę pracę i moją największą satysfakcją jest to, że potrafię pomóc osobom cierpiącym. Wiem, że podobnie myślą i czują moje koleżanki. Oczywiście, że w każdej pracy są momenty, o których chciałoby się jak najszybciej zapomnieć. Każdy ma swoje lepsze i gorsze dni. Czasami zdarzają się bardzo nerwowi i niecierpliwi pacjenci. Czasami inne problemy zdrowotne nakładają się lub są odpowiedzialne za szum uszny i cierpienie z nim związane i pacjent nie panuje nad swoimi emocjami. Czasami pacjentowi potrzebna jest najpierw pomoc psychologa lub nawet psychiatry, bo z powodu złego stanu psychicznego nie można z nim nawiązać kontaktu i cały wysiłek włożony w konsultacje może iść na marne. Czasami prowadzenie konsultacji i rozmowy z pacjentem bywa trudne i wyczerpujące, ale nie można nigdy tracić nadziei na sukces terapii. To lekarz jest od tego aby cierpliwie wysłuchać pacjenta i zawsze starać się nieść mu pomoc.

W.G.    Jakie sytuacje wspomina pani szczególnie radośnie i miło ?

G.B.    Zawsze miło wspominam każdy drobny sukces w pracy związany z praca naukową i kliniczną. Ale najbardziej miłe i radosne są dla mnie dni w których widzę zadowolonych pacjentów, kiedy mówią, że czują się jak nowo narodzeni lub że zaczęli nowe życie. Nie zdarza się to bardzo często ale zdecydowanie bywają takie dni. Dużo radości sprawiają mi również zapewnienia pacjentów że czują poprawę, że terapia zmierza w dobrym kierunku, że w końcu widzą jakieś światełko w tunelu. Miło mi jest również w sytuacjach kiedy rozmawiam z pacjentami "zhabituowanymi", którzy przeszli terapię z pozytywnym rezultatem. Proponuję im zmniejszenie częstotliwości wizyt do maksymalnie jednej w roku, a oni często nie przyjmują tego do wiadomości prosząc o częstsze spotkania i stały kontakt (bo wtedy czują się dużo bezpieczniej). W takie dni doładowuję się pozytywną energią na przyszłość.

W.G.    Czego można życzyć Pani - lekarzowi i kierownikowi Kliniki?

G.B.    Wielu, wielu rzeczy. Na pewno zdrowia, które właśnie trochę szwankuje. W pracy dużo cierpliwości i spokoju, którego tak bardzo nam potrzeba. Więcej czasu dla pacjentów i jak najlepszej organizacji pracy, tak aby wszystkie trybiki w tym mechanizmie, myślę tu o Klinice, zazębiały się bez zgrzytów. Myślę, że te życzenia mogą być przeznaczone dla całego Zespołu Kliniki Szumów Usznych.

W.G.    Myślę, że będę wyrazicielem opinii czytelników i w ich imieniu życzę Pani spełnienia życzeń, a dodam jeszcze od siebie aby każdy kolejny dzień był radośniejszy od poprzedniego.


W.G.    W dalszej części chciałbym przedstawić proces leczenia w Klinice Czy mogę w związku z tym zadać Pani Doktor kilka pytań dotyczących pierwszego kontaktu pacjenta z Kliniką?

G.B.    Bardzo proszę.

W.G.    Czy istnieje i jak wygląda tok postępowania z pacjentem w Klinice?

G.B.    Tak istnieje, mamy pewną, tak chyba trzeba nazwać procedurę postępowania z pacjentem. Pacjent który trafia do nas po raz pierwszy wypełnia ankietę i jest przeprowadzona z nim rozmowa tzw. wywiad. To bardzo ważne czynności, gdyż pozwalają nam poznać każdy przypadek pacjenta z szumem usznym indywidualnie. W wyniku informacji uzyskanych w tym czasie lekarz prowadzący lepiej poznaje pacjenta i podejmuje decyzję o dalszym postępowaniu.

W.G.    Proszę powiedzieć dlaczego jest tak ważny wstępny wywiad z pacjentem?

G.B.    Jest ważny ponieważ określamy stan pacjenta i po pewnym okresie terapii możemy go porównać, ocenić i wyciągnąć wnioski na temat dalszego postępowania. Poza tym poznajemy dotychczasowe sposoby leczenia gdyż często pacjent trafia do naszej Kliniki po krótszym lub dłuższym okresie leczenia w innych ośrodkach. Oceniane są wówczas parametry szumu. Jest to niezwykle ważne ponieważ szum uszny jest bardzo subiektywnym i w zasadzie pierwsza diagnoza opiera się na subiektywnych odczuciach pacjenta. Wszystkie badania jakie w następnej kolejności robimy mają na celu ocenę drogi słuchowej, funkcji ucha itp. Tak więc badania audiologiczne maja na celu diagnostykę drogi słuchowej natomiast ta pierwsza wstępna rozmowa ma na celu poznanie odczuć subiektywnych pacjenta dotyczących szumów usznych lub np. nadwrażliwości słuchowej. Pacjent sam ocenia swój stan tak jak go odczuwa, natomiast my lekarze musimy te wiadomości odpowiednio zinterpretować, posegregować ponieważ w późniejszym czasie będą konfrontowane z aktualnym stanem pacjenta. W ten sposób pacjent jest kwalifikowany do dalszej terapii przechodząc przez szereg badań w/g indywidualnego programu ustalonego przez lekarza prowadzącego.

W.G.    Co to jest kwestionariusz pierwszego kontaktu?

G.B.    To rodzaj ankiety wypełnianej przez pacjenta. Poza danymi pacjenta są tam wiadomości na temat stanu zdrowia, przebytych i aktualnie występujących chorób, na temat lekarstw które w tej chwili są pobierane. Są tu też pytania na temat stanu psychicznego a także na temat stosowanych używek: alkohol, kawa, nikotyna a także narkotyki. Bardzo ważną sprawą jest wychwycenie różnych dolegliwości mogących mieć wpływ na szum np. nieustabilizowane ciśnienie, zaburzenia rytmu serca, problemy z kręgosłupem czy zaburzenia hormonalne. Zalecamy wówczas wizyty u odpowiednich specjalistów aby równolegle prowadzić terapię innych występujących patologii. To bardzo ważna sprawa ponieważ wymienione dolegliwości mają duży wpływ na powstawanie i nasilanie się procesów związanych z powstawaniem szumów, a także z funkcjonowaniem ucha wewnętrznego czy też mózgu. Kolejna część ankiety dotyczy szumów a mianowicie: czy jest dokuczliwy i jak bardzo jest intensywny, jak długo w czasie dnia pacjent jest świadomy występowania szumów, a na jak długo udaje mu się o nich zapomnieć, jakie czynności mu uniemożliwia albo zaburza. Są to bardzo ważne wiadomości do późniejszej oceny postępów terapii.

W.G.    Co daje pacjentowi hospitalizacja i czy każdy jest hospitalizowany?

G.B.    Nie, nie jest tak, że każdy pacjent jest hospitalizowany. Przede wszystkim należałoby wyjaśnić na czym polega w naszym przypadku hospitalizacja. W przypadku naszej Kliniki występują dwa rodzaje hospitalizacji. Pierwsza w Instytucie polega na tym, że pacjenci głównie z dalszej odległości od Warszawy są przyjmowani na trzy dni w celu przeprowadzenia pełnej diagnostyki, czyli wszystkich badań zaleconych przez lekarza prowadzącego. Jest to korzystne z tego względu, że w krótkim czasie tworzymy dokumentację do dalszego postępowania a zdarza się również, że niektóre badania wskazują na konieczność wykonania innych uzupełniających i natychmiast się je wykonuje. Taka organizacja pozwala na wykonanie pełnej diagnostyki drogi słuchowej i jej znaczne przyspieszenie, a co się z tym wiąże szybsze wdrożenie odpowiedniej terapii. Można w tym czasie przeprowadzić próbę z aparatami lub generatorami, można na ten okres takie urządzenia wypożyczyć. Trzeciego dnia, gdy pacjent opuszcza nasza klinikę, jest przebadany, ma postawione rozpoznanie i jest zakwalifikowany do terapii. Na tym polega hospitalizacja diagnostyczna. Pacjenci z Warszawy lub okolic te same badania mogą przeprowadzać w trakcie przyjęć ambulatoryjnych i nie jest wówczas potrzebny trzydniowy pobyt w Instytucie. Na koniec hospitalizacji jest przeprowadzana konsultacja główna, w czasie której pacjent zostaje poinformowany o przebiegu badań i poinstruowany o przebiegu terapii, którą wykonuje u siebie w domu ( w jakie urządzenia powinien się zaopatrzyć i jak te urządzenia wykorzystywać). Później pacjent przyjeżdża na badania kontrolne z częstotliwością wyznaczoną przez lekarza a wynikającą z rodzaju schorzenia, przebiegu i zaawansowania leczenia, również od stopnia nasilenia dolegliwości. Wówczas omawia się przebieg terapii, wyjaśnia wątpliwości i uzupełnia wiedzę na dalszą terapię, a także omawia obsługę, regulację, ustawienia urządzeń stosowanych w czasie terapii indywidualnej. Drugą formą hospitalizacji jest tzw. hospitalizacja rehabilitacyjna przeprowadzana w naszym ośrodku tzn. w Międzynarodowym Centrum Rehabilitacji w Łebie. Są to hospitalizacje grupowe i prowadzone przez naszych psychologów. Do wyjazdów do Centrum są kwalifikowani pacjenci już zdiagnozowani tzn. są zakwalifikowani do terapii TRT, mają wykonany komplet badań, przydzielone urządzenia wspomagające i są w trakcie przeprowadzania indywidualnej terapii u siebie w domu. Jest rzeczą bardzo ważną, aby były spełnione te warunki. Podczas grupowych zajęć w Łebie pacjenci uczą się dodatkowo radzenia sobie z szumem i stresem, co często poprawia ostateczne wyniki leczenia.

W.G.    Czy każdy pacjent jest kierowany na konsultacje do psychologa?

G.B.    Nie każdy pacjent. Są pacjenci, którzy tego nie wymagają, są też tacy, którzy tego nie chcą. To rola lekarza prowadzącego aby wyczuć i skierować tych pacjentów, którzy tego wymagają, tych, dla których taka wizyta byłaby wskazana. Generalnie nie odmawiamy żadnemu pacjentowi, który sobie tego życzy, konsultacji psychologicznej.

W.G.    O szczegółach leczenia poszczególnych dolegliwości będę się starał dowiedzieć z rozmów z innymi lekarzami z Kliniki Szumów Usznych, a Pani Doktor bardzo dziękuje za wyczerpujące odpowiedzi na moje pytania.

G.B.    Dziękuję również i pozdrawiam serdecznie wszystkich naszych pacjentów.
 

Zaloguj

Nazwa użytkownika:


Hasło:


zapamiętaj mnie
ukryj


Obecni na stronie

Ogółem:1

Zarejstrowanych:0
Ukrytych:0
Gości:1

Najwięcej użytkowników online (48) było So, 27 października 2018, 13:48

Zarejestrowani użytkownicy: Brak zalogowanych użytkowników

Legenda :: Administratorzy, Moderatorzy globalni, Klubowicze


Kalendarz

<< Styczeń 2019 >>
N Pn Wt Śr Cz Pt So
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

Nikt nie ma dziś urodzin

cron