Szczęście zdobyte jesienią, relacja z konferencji 15.10.2016

Szczęście zdobyte jesienią, relacja z konferencji 15.10.2016

Postprzez Andrzej.Kuca Pn, 21 listopada 2016, 08:41

Od pradziejów jest tak, że co roku przychodzi Pani Jesień. Od dwunastu lat natomiast jest tak, że jesienią właśnie w Kajetanach spotykają się ludzie by dowiedzieć się czegoś optymistycznego na temat dręczącego ich problemu jakim są SZUMY USZNE.

Obrazek

Zabierają z sobą swych najbliższych bo z tymi SZUMAMI jest tak, że odczuwa je delikwent a cierpią wszyscy wokół. W czasie konferencji jest nas cała gromada. Witamy się jak starzy dobrzy znajomi. To nieszczęście posiadania szumów daje szczęście posiadania dużej liczby znajomych i przyjaciół.

Konferencja to całkiem poważne zjawisko. Merytoryczne, naukowe i medyczne wykłady bardzo serio. Rangę spotkania podnosi obecność Pana Profesora Henryka Skarżyńskiego który bardzo chętnie się z nami spotyka i zawsze daje nam od siebie oprócz wsparcia medycznego dobre słowo otuchy. Nie inaczej było i tym razem.

Panie Profesorze bardzo dziękujemy za wszystko co dostaliśmy do tej pory. Wiemy, że nie ustaje Pan w swej pracy naukowej nad tym zjawiskiem jakim są szumy. O efektach zapewne dowiemy się już niebawem czyli na kolejnym spotkaniu.
Od dr n. med. Danuty Raj-Koziak dowiedzieliśmy się wiele o nowej jednostce administracyjnej jakim jest Zakład szumów Usznych. Świadczy to o powadze problemu skoro została powołana w ramach Światowego Centrum Słuchu.

Szumy to niejednokrotnie efekt utraty słuchu. O tym, że utrata słuchu to nie koniec świata umacniała nas dr n. med. Anna Fabijańska przedstawiając współczesne metody leczenia i aparatownia. Mowa była głównie o implantowaniu i jego efektach. Nie każdy wie, że w pierwszej fazie leczenia towarzyszą mu ogromne szumy w uszach.

Dr Lucyna Karpiesz przedstawiła nam efekty swoich badań nt. szumów u pacjentów z nerwiakiem nerwu słuchowego. To też poważny problem i poważna choroba. Przeprowadzane badania pozwalają na wybranie najbardziej optymalnego sposobu leczenia.

Po tych jakże ważnych i poważnych tematach powiedzieliśmy wiele dobrego o Grupach Wsparcia. Zaczęła dr Iwona Niedziałek, jako opiekun Klubu Tinnitus i „matka chrzestna” działających grup wsparcia. Wyjaśniła wszystkim bardzo szeroko ideę i istotę działania grup wsparcia, zachęcając do korzystania z tej formy pomocy.

Potem poszło już lawinowo. Dużo mówiliśmy o szczęściu i jego poszukiwaniu w chorobie, o dobrodziejstwie spotkań we własnym gronie. W ramach Klubu Tinnitus działają grupy wsparcia. Od dwóch lat spotykamy się w Kajetanach a od roku w Krakowie. O tym ostatnim dużo do powiedzenia miała Ela Starszak-Trusz która często uczestniczy w tych spotkaniach. Te nasze spotkania krakowskie są wyjątkowe. To zasługa Lucynki i Jarka którzy dbają o to by każde spotkanie nie kończyło i nie zaczynało się tylko rozmową o szumach. To wartość dodana tych spotkań, móc poznawać i uczyć się, uczestniczyć na bieżąco w kulturalnych wydarzeniach miasta i kraju. Już parę lat temu zauważyliśmy, że nasze wspólne wyjazdy czy nawet krótkie wyjścia w miasto dają nam wiele pozytywnej energii. To czas przeznaczony tylko dla siebie i zmyślą o sobie. W czasie wspólnych chwil nie mam barier i nie ma skrępowania z powodu niezrozumienia czy niedosłyszenia. To czas którym dzielimy się między sobą.

Obrazek

To czas z którego czerpiemy na kolejne trudne dni przed nami. Ogromnie cenimy sobie te wspólne chwile bo tu znajdujemy zrozumienie.

O dobrym można by długo mówić ale czas wracać do konferencji, a tu dalszy ciąg dobrego.
Naszym przyjacielem jest goszczący nie po raz pierwszy Norbert Pyttlik z DTL. Od Niego też czerpiemy wiele dobra i wiele się uczymy. Norbert jest dla nas pomocny zawsze i za tę gotowość jesteśmy Mu ogromnie wdzięczni. W kuluarach, prywatnie zadaliśmy Norbertowi, wydawało się bardzo proste „ dlaczego…?”

Dlaczego się angażujesz? (Dlaczego warto się angażować?)

Dlaczego tracisz swój czas? (Dlaczego warto tracić swój czas?)

Dlaczego znajdujesz- nie znajdujesz szczęścia?( Dlaczego warto szukać szczęścia ?)

Dlaczego jeździsz do Warszawy? (Dlaczego warto przyjechać do Warszawy?)


Pytania proste, ale znaleźć prostą odpowiedź na nie to już nie takie proste.

Obrazek

Norbert odpowiedział:
Do Warszawy pierwszy raz przyjechałem z ciekawości samego miasta. Nigdy nie byłem wcześniej w Warszawie , więc chętnie obejrzę miasto. Chciałem też przy okazji sprawdzić – zobaczyć jak w Polsce radzą sobie tym problemem jakim są szumy uszne. Późniejsze przyjazdy to wynik zaciśniętych przyjaźni między nami. Sam jestem pod wrażeniem, że związała nas taka nić . Na zwiedzanie miasta czasu już mi nie wystarcza i tak zwyczajnie jest mi żal go tracić. Spotkania w życzliwym gronie są wartościowsze.
Swego czasu nie tracę i nikt go nie straci jeżeli będzie robił to co lubi. Czas który przeznaczam na pomaganie innym nie jest czasem straconym bo wiem, że ja w tych relacjach podobnie jak inni też zyskuję. Nic nie robić , to jest strata czasu. Wiem, że moje angażowanie ma sens bo rozumiem ludzi którzy cierpią podobnie jak ja. Szczęście? Tak, znajduję je w tym co robię. Chociażby dlatego, że spotykam na swojej drodze życzliwych i wartościowych ludzi. To oni pomagają mi tak jak ja pomagam im. To ten łańcuszek który nas łączy jest rodzajem szczęścia. Szczęśliwym jest ten który ma tak łańcuszek życzliwych sobie osób na co dzień.
Dziękuję za każde zaproszenie do Kajetan, w gronie dr Iwony Niedziałek, Izy Sarnickiej i szerokiego grona „Szumisiów” czuję się bardzo dobrze.


Konferencja toczyła się dalej swoim niespiesznym tempem. Nasz „Dobry Duszek” mgr Iza Sarnicka przypomniała a nieznającym tematu uświadomiła o istocie relaksacji. Relaks i oddech w tak dużym stresie jaki przeżywają wszyscy doświadczający szumów usznych jest ogromnie ważny. Należy się tego uczyć od podstaw bo tę umiejętność traci się w miarę narastania problemu.
O jodze i jej zbawiennym wpływie usłyszeliśmy od mgr Małgorzaty Ganc i dr n. biol. Rafała Minlera. W „naszym instytucie” były prowadzone badania o wpływie jogi na odczuwalność szumów usznych. W tych wykładach dowiedzieliśmy się o ich subiektywnym i obiektywnym wpływie na naszą dolegliwość. Być może tę formę terapii uda się wdrożyć na stałe do rehabilitacji osób z szumem?
Potem pani dr n. biol. Monika Lewandowska i mgr inż. Joanna Wójcik w sposób naukowy wyjaśniały zawiłości badań nad mózgiem i korą mózgową osób z szumem usznym.
W zeszłym roku dla uczestników zorganizowaliśmy warsztaty tematyczne do wyboru, by bardziej przybliżyć interesujący ich temat. Ta forma zdobywania wiedzy spotkała się z dużym zainteresowaniem. W tym roku, postanowiliśmy to kontynuować, chętnych zdobywania wiedzy o szumach, było wielu.
I tak konferencja dobiegła końca a kolejna przed nami.
Nie chcieliśmy zbyt szybko rozstawać się bo pobyt we własnym gronie dobrze nam służy, postanowiliśmy jeszcze chwilę pobyć razem i poszliśmy na wspólny obiad. To była krótka chwila na podsumowania i refleksje. Świadomi dobrodziejstwa wspólnego przebywania nie będziemy czekać roku tylko planujemy kolejne wspólne chwile przy okazji spotkań w ramach grup wsparcia.

i ja też tam byłam
Jak zwykle świetnie się bawiłam
I pójdę zawsze kiedy przyjdzie mi ochota
Z pozdrowieniem- Dorota
Andrzej.Kuca
 
Posty: 12
Zdjęcia: 0
Dołączył(a): Cz, 17 lipca 2014, 08:38

Powrót do Portal

Obecni na stronie

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość