Najaktywniejsi klubowicze

Nazwa użytkownika Posty
Waldek 181
Dorota 129
szczescie_100 57
Monika 51
Wera 44

Polecane strony


Wspomnienia z turnusu w Łebie 19-25.09.2010 - Tinnitusie - oto turnus w Łebie moimi oczami

Zadzwonił telefon.
Hurra - jadę na turnus rehabilitacyjny do Łeby!!!
Liczę dni, cieszę się jak dziecko. Wyczekuję spotkań ze znajomymi z grupy z poprzedniego pobytu.Cieszę się na rozmowy, relaksację, wpólne zajęcia które potem przez długie miesiące przypominam sobie. No i cieszę się na
M O R Z E z jego szumną, zbawczą terapią.


Nie było wiele wolnych chwil, ale każdą wykorzystywaliśmy na wsłuchwanie się w szum morza

Niektórych już spotykam na Dworcu Centralnym w Warszawie. Zdobywamy "wspólny" przedział i natychmiast kontynuujemy rozmowy te niedokończone z poprzedniego turnusu dodając aktualne wiadomości. Przed nami 9 godzin jazdy pociągiem, ale mnogość tematów, radośc ze spotkania i czekających nas terapii nieomal rozsadzają nasz przedział o dziwo udzielając się reszcie pasażerów.

W Łęborku wita nas ściana deszczu ale to nie psuje naszych humorów. Dołączają inni uczestnicy, którzy przyjechali z całej Polski.
Późnym wieczorem dojeżdżamy busikiem do ośrodka w Łebie gdzie wita nas reszta grupy Śmiech, objęcia, pytania ...i czekające na nas jak zwykle pyszne jedzenie, serwowane przez znane nam miłe i serdeczne panie z kuchni. Jesteśmy W DOMU.
Pokoje odnowione, przytulne z pachnącą pościelą ponownie są świadkami naszych "nocnych" rozmów o tym co nas w życiu boli, o szumach, braku zrozumienia przez otoczenie, lękach ale też i o tym jakim zastrzykiem optymizmu, siły i poprawy - był poprzedni turnus, jakie nadzieje wiążemy z tym turnusem, a także o tym jaką metodę na radzenie sobie każdy z nas wypracował sam.
To zbliża. Nikt nas przecież tak nie zrozumie jak inny bliźni z tymi samymi problemami.

Następnego dnia zaczyna się BIEG PO ZDROWIE : fizyczne (ćwiczenia rozciągające i TAI CHI) i psychiczne poprzez dające wiele do myślenia treningi psychologiczne.


Przy cudownej pogodzie zajęcia na świeżym powietrzu

Udaje się nam uwolnić dziecko zapomniane w każdym z nas, skulone, w za ciasnym ubranku "powinności" i "tego co wypada, a co nie", przerażone i obolałe z szumami usznymi.
Lżejsi na duchu, radośniejsi,wspierani przez grupę i prowadzące "psycholożki" Panią Ewelinę i Karolinę z Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu w Kajetanach, roześmiani, zapominamy,

               Że szumi nam w uszach,
               Że boli nas dusza,
               A stres nam życie na strzępy rwie,
               Każdy z nas z werwą teraz się rusza,
               I wszystkim znowu działać się chce....


Wspólne układanie bajek, malowanie plakatów, zgadywanki i inne zadania w różnych wariantach grupowych oprócz pobudzania naszej kreatywności coraz bardziej nas zbliża ,ukazując nas w innej perspektywie i uświadamiając o skrywanych talentach. Śmiech, pomysłowość innych - rozluźniły nas odsuwając na plan dalszy szumy czy inne dolegliwości.
Towarzysząca nam piękna pogoda, cudne kolory wczesnej jesieni z temperaturą lata, spokoje morze po którym co odważniejsi brodzą na spacery w siną dal - rozbudzają nasz optymizm, że nie jest źle, a będzie jeszcze lepiej. Cieszymy się sobą, wspieramy, czerpiemy z otaczającej nas przyrody garściami, wdzięczni, że mogliśmy tu w Łebie znowu być razem pod profesjonalną opieką Pań z Instytutu i doładować swoje "akumulatory" (te uszne przede wszystkim).


W Łebie humory dopisują zawsze

Ciężko się było rozstać, zbyt szybko płynął czas. Trochę go brakowało na refleksje między natłokiem zajęć by spędzić go nad brzegiem morza, ale cóż wstając o 6:00 rano można go było ciut wykraść na cieszenie się szumem fal.

Bardzo jestem wdzięczna Instytutowi za terapię, pomoc psychologiczną Pań terapeutek, cudowne przeżycia i refleksje dzięki turnusowi w Łebie oraz świetnej grupie Klubu Tinnitus za wsparcie, za przyjaźnie i poczucie, że nie jestem sama z problemami usznymi.

Ogromną pomocą okazała się też dla mnie videokonferencja z dr Bartnik, która poruszała bardzo ważny (dla mnie) temat niedosłuchu z nadwrażliwością na dźwięk z którym się od lat borykam nie czując aż takiej pomocy aparatu słuchowego.

Iwona Wleklińska

Zaloguj

Nazwa użytkownika:


Hasło:


zapamiętaj mnie
ukryj


Obecni na stronie

Ogółem:1

Zarejstrowanych:0
Ukrytych:0
Gości:1

Najwięcej użytkowników online (54) było Cz, 16 stycznia 2020, 23:16

Zarejestrowani użytkownicy: Brak zalogowanych użytkowników

Legenda :: Administratorzy, Moderatorzy globalni, Klubowicze


Kalendarz

<< Styczeń 2020 >>
N Pn Wt Śr Cz Pt So
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31

Nikt nie ma dziś urodzin

cron